manifest happy ceo

Filozofia Happy CEO

Manifest prostego, spokojnego i zyskownego biznesu, który wspiera życie.

Już kilka lat temu zaczynałem dostrzegać, że nasza branża zmierza w niewłaściwym kierunku.

No i w końcu dotarliśmy do miejsca, w którym normą dla wielu mentorów i konsultantów stały się:

Firmy, które przypominają fabryki, gdzie Klienci są przepychani niczym elementy na taśmie produkcyjnej.

W których trwa niekończąca się pogoń za nowymi Klientami.

A taktyki związane z ich pozyskiwaniem przypominają pułapkę na myszy.

Na szczęście w porę zdecydowałem się opuścić ten świat, w którym nigdy nie czułem się swojsko.

Dlatego zacząłem budować coś, o czym zawsze myślałem.

Prosty, spokojny i zyskowny model, który jest dopasowany do mojej osobowości i wspiera moje życie.

Tak powstała Filozofia Happy CEO, która jest pewnego rodzaju manifestem przeciwko obecnemu modelowi, który zdominował nasz rynek.

Nie wierzę w to, że jest to magiczna pigułka dla każdego.

To wszystko zależy od Twoich celów i tego, co cenisz w życiu.

I nawet jeśli moja filozofia Ci się nie podoba, to może pomóc Ci odkryć model, który jest właściwy dla Ciebie.

Bo być może masz już uporządkowany i oddelegowany swój obecny biznes, ale z boku chcesz stworzyć coś mniejszego i bardziej intencjonalnego, co da Ci jeszcze więcej energii.

Tak czy inaczej, niezależnie od tego, gdzie obecnie jesteś, myślę, że jest to najprostsza ścieżka, aby dodać od 250 do 500 tysięcy złotych zysku rocznie, wykorzystując umiejętności i doświadczenie, które już posiadasz.

Oto kilka filarów Filozofii Happy CEO.

01

butikowa z wyboru

Nie chcemy budować wielkiej firmy, która wygląda imponująco z zewnątrz, ale od środka zabiera nam spokój, energię i przestrzeń na życie.

Chcemy budować biznes, który jest butikowy z wyboru.

Nie dlatego, że boimy się większej skali albo że nie mamy ambicji.

Tylko dlatego, że w naszym Świecie rozumiemy, że większe wcale nie oznacza lepsze.

Butikowy biznes jest mniejszy, natomiast bardziej intencjonalny i ekskluzywny.

Nie chodzi w nim o większą liczbę Klientów, ale o stworzenie przestrzeni dla garstki lojalnych i wymagających osób, którym możemy zapewnić wysoką jakość wsparcia i doświadczeń.

Lubię myśleć o swoim biznesie jak o małej, kameralnej restauracji, która jest ukryta gdzieś na uboczu.

Ciężko jest do niej trafić, nie ma wielkiego szyldu ani nie znajduje się w centrum miasta.

Natomiast zawsze, gdy tam zajrzysz, przed wejściem stoi kolejka.

W środku czeka na Ciebie właściciel, który wita Cię serdecznie z imienia i zwykle zostajesz tam dłużej, niż planowałeś.

A gdy wychodzisz, odliczasz dni, aby wrócić tam ponownie i zabrać ze sobą znajomych.

Właśnie taką atmosferę chcę tworzyć dla moich Klientów.

To jest najtrudniejsza część tej gry, ale cholernie ekscytująca.

02

zbuduj swój świat

Tak naprawdę nie chodzi o budowanie „marki osobistej”.

Chodzi o zbudowanie swojego odrębnego Świata, który przyciąga Twoich ludzi, wyznających podobne wartości.

Ludzi, których przyciąga Twoja filozofia, pomysły i unikalna perspektywa.

Którzy uwielbiają eksplorować wszystko, co tworzysz i nigdy nie mają dosyć.

Dlatego my nie tworzymy „contentu”.

Nasze treści są przedłużeniem tego, kim jesteśmy, tego, za czym stoimy, a z czym kompletnie się nie zgadzamy.

Wykorzystujemy do tego proste reklamy, które pozwalają przyciągnąć do naszego Świata właściwych ludzi.

A następnie za pomocą platform takich jak Instagram, YouTube i newsletter możemy pogłębiać więź z naszymi ludźmi, aby mogli jeszcze lepiej poznawać nasze idee i metody.

Tu nie chodzi o stworzenie jednego sztywnego lejka.

Chodzi o stworzenie ekosystemu, w którym ludzie mogą samodzielnie dojrzewać do decyzji o skorzystaniu z naszego wsparcia.

I gdy są już gotowi, naszym zadaniem nie jest sprzedawanie, zbijanie obiekcji czy przekonywanie.

Tylko wysłanie zaproszenia za pomocą prostego dokumentu z ofertą, a następnie wsparcie ich w podjęciu właściwej decyzji.

Nasza oferta z kolei jest prosta.

Bo zamiast tworzenia wielu odizolowanych od siebie ofert, które potęgują chaos, nasza prowadzi do jednej głównej transformacji poprzez kilka drzwi wejściowych.

Dzięki temu nasi ludzie mogą samodzielnie wybrać, jak bliski chcą mieć do nas dostęp.

I najważniejsze.

Nigdy nie konkurujemy większymi obietnicami.

Cenami.

Gwarancjami.

Ilością treści.

Wydatkami na reklamy.

Czy lejkami i taktykami.

Jesteśmy jedyni w swoim rodzaju.

To oznacza, że wyróżniamy się przekazem, pozycjonowaniem i unikalnymi pomysłami.

Bo na przesyconym rynku to jest jedyna droga, aby nie być kolejnym mentorem czy konsultantem, który brzmi jak reszta.

Dlatego wygrywają pomysły, nie oferty.

Nie chcemy, aby ludzie kupowali nasze oferty.

Chcemy, aby najpierw uwierzyli w nas i w nasz Świat.

03

nie wymyślaj, dokumentuj

W czasach AI internet jest zalewany tipami i treściami edukacyjnymi.

Dlatego dziś coraz trudniej wyróżnić się poprzez powielanie tych samych informacji, które można w kilka sekund znaleźć w Google.

A ludzie nie szukają kolejnego nauczyciela, który mówi im, co mają robić.

Tylko autentycznego przewodnika, który nie tylko głosi swoją prawdę w internecie, ale jest chodzącą transformacją swojej filozofii i metod.

Dlatego najlepsze treści to historie, które wyłącznie Ty możesz opowiedzieć.

I nawet jeśli edukujesz, to nie brzmisz jak kolejny ekspert recytujący suchą teorię.

Tylko jak człowiek, który dzieli się tym przez pryzmat swoich osobistych doświadczeń.

Dlatego źródłem moich najlepszych treści są historie z mojego życia.

Nie muszę ich wymyślać.

Szukać trendów, które tylko się klikają.

Wystarczy, że będę bardziej uważny.

Bo moja prosta codzienność dostarcza mi najlepszych pomysłów.

A moim jedynym zadaniem jest ich uchwycenie i zamiana w niepowtarzalną treść.

04

zysk i powtarzalny przychód

Podczas gdy inni chcą „skalować się za wszelką cenę”, my ustalamy takie cele finansowe, które służą naszej wizji życia.

Nie kręci nas samo zarabianie pieniędzy dla zarabiania.

Bo pieniądze są środkiem do celu, nie celem samym w sobie.

Wysokie przychody, okupione ciągłą presją i budowaniem dużego teamu, który pochłania znaczną część zysku, nie są drogą dla nas.

My chcemy prowadzić maksymalnie szczupły i rentowny model, który pozwala utrzymywać minimum 85% marży przed opodatkowaniem.

Oraz opierać minimum 60% przychodów na powtarzalnym przychodzie.

To oznacza, że możemy działać w pełni solo albo mieć w teamie jedną osobę, która uzupełnia nas w obszarach, które nie są naszą najmocniejszą stroną.

W moim przypadku jest to Adrian, który od kilku lat wspiera mnie w obszarach systemowych, finansowych i administracyjnych.

Dodatkowo posiadam kilka prostych automatyzacji, które odciążają mnie od powtarzalnych czynności.

Reszta biznesu opiera się na mnie.

Sam zajmuję się swoim marketingiem, sprzedażą i dostarczaniem rezultatów.

Oraz jestem swoim głównym produktem, sprzedając dostęp do siebie na kilka różnych sposobów.

Tak, robię sporo „nieskalowalnych” rzeczy.

Ale to jest mój świadomy wybór.

05

budowana wokół zasad

Aby zbudować biznes na własnych zasadach, najpierw potrzebujemy ustalić, co w życiu naprawdę cenimy.

Wartości > zasady > model.

Dzięki temu najpierw projektujemy nasz wymarzony styl życia, a następnie budujemy model, który go wspiera.

Niestety przez większą część mojej drogi nie miałem pojęcia, że tak w ogóle można.

Budowałem modele, które dawały mi pieniądze, ale po jakimś czasie mnie wypalały.

Dlatego, gdy najpierw zaczniemy od ustalenia garści istotnych dla nas zasad, to one później stają się filtrem, przez który przepuszczamy decyzje o sposobie promocji, marketingu oraz dostarczania swoich ofert.

Kilka moich zasad:

  1. Codziennie wspólny posiłek z moją żoną i córeczką.
  2. Maksymalnie dwa dni w tygodniu połączeń z Klientami.
  3. Minimum 85% marży.
  4. Maksymalnie pięć godzin pracy dziennie.
  5. Wyłącznie Klienci, których zabrałbym na bosy spacer po lesie.
  6. Brak rozmów sprzedażowych.

Gdy zasady są jasne, wtedy decyzje stają się proste.

Bo wtedy biznes przestaje być czymś, do czego musimy się dopasować.

Zaczyna być naturalnym przedłużeniem tego, kim jesteśmy.

06

kochaj, służ i dbaj

Większość naszej branży przeznacza najwięcej swojej energii na pozyskiwanie nowych Klientów.

A osoby, które już im zaufały, otrzymują jej coraz mniej.

To jest błędne koło.

Bo Klienci, o których nie dbasz, odchodzą.

A to sprawia, że rośnie potrzeba gonienia za nowymi.

W moim Świecie największy fokus kieruję najpierw na moich Klientów.

Stawiam ich w centrum wszystkiego, co robię.

To oznacza, że w pierwszej kolejności tworzę rzeczy dla moich ludzi, a dopiero później dla rynku.

Moje treści i warsztaty są najpierw rozwiązaniami problemów moich Klientów.

A dopiero później wyciągam je na powierzchnię i dzielę się nimi z innymi.

Dlatego dziś dużo bardziej od liczby kontaktów, wskaźnika konwersji i liczby nowych sprzedaży interesuje mnie to, jak często moi ludzie wracają i odnawiają współpracę.

I za ten najważniejszy wskaźnik odpowiada lifetime value, czyli LTV.

To on mówi nam jasno, czy jesteśmy użyteczni dla naszych Klientów i czy są oni zadowoleni z naszej pracy.

Kochaj, służ i dbaj bardziej niż inni.

To najlepszy sposób na to, aby Twoi ludzie chcieli znacznie dłużej pozostać w Twoim Świecie.

07

najpierw życie, dopiero biznes

Życie powinno być na pierwszym miejscu.

Biznes nie jest ostatecznym celem.

Jest jednym z narzędzi, które ma pomóc nam zbudować życie, jakie naprawdę chcemy prowadzić.

Nie chodzi wyłącznie o wolny kalendarz, większe przychody czy możliwość pracy z dowolnego miejsca.

Chodzi o stworzenie codzienności, która nas ekscytuje.

Życia pełnego bliskich relacji, spacerów w naturze, tworzenia, pięknych doświadczeń i pracy, która ma dla nas znaczenie.

Dlatego najpierw projektujemy życie, które chcemy prowadzić, a dopiero później budujemy model biznesowy, który je wspiera.

Nie chcemy budować firmy, z której będziemy później potrzebowali odpocząć.

Chcemy stworzyć biznes będący częścią życia, od którego nie trzeba uciekać.

Bo na koniec nie chodzi o zbudowanie największej firmy.

Chodzi o stworzenie życia, którego nie chciałbyś zamienić na żadne inne.

co dalej?

wejdź głębiej do świata Happy CEO

Osobiście wierzę w to, że jest to najpiękniejszy model na świecie dla wszystkich mentorów, konsultantów i coachów, którzy cenią w swoim życiu prostotę, spokój i chcą stworzyć dochodowy model, który wspiera ich życie, zamiast je pochłaniać.

A jeśli Filozofia Happy CEO rezonuje również z Tobą, to poniżej znajdziesz kilka opcji, aby wejść głębiej do mojego Świata.

1 – Newsletter — zwykle codziennie wysyłam proste maile, w których dzielę się refleksjami, lekcjami i historiami zza kulis Świata Happy CEO.

2 – Pracuję z niewielką liczbą Klientów w formie 1-1, których wspieram w budowaniu butikowego modelu, zgodnie z filozofią Happy CEO, który daje im więcej frajdy, spokoju i zysku. Jeśli chcesz sprawdzić dostępność miejsc i poznać szczegóły, po prostu napisz do mnie na Instagramie lub wrzuć wiadomość na mojego maila.